Pytaniem, na które starałam się znaleźć odpowiedź, było, czy obchody Tempus Paschalis ciągle jeszcze w naszym zlaicyzowanym świecie są istotnym elementem – w funkcjonowaniu długofalowym, ale też tym codziennym. Co powoduje, że nawet przy utracie religijności czy wiary nie rezygnujemy z przekazywania dzieciom tradycji Świąt Wielkanocnych czy też Bożego Narodzenia? W pracy łamiemy się opłatkiem, w szkole organizowane są „wigilijki”… Przecież nie tylko aspekt podtrzymania rodzinnych relacji motywuje nas do postępowania według tradycji.

I tak jak w grudniu potrzebujemy poczucia więzi, celebrujemy familijny wymiar spotkania, w sposób łagodny motywujemy siebie samych do zmian (dodatkowym zastrzykiem są przecież postanowienia noworoczne!), to podskórnie czujemy, że rytuał paschalny wymaga od nas więcej, choć i więcej na nim możemy „skorzystać”. Oferuje mocniejsze bodźce do przemiany, daje obietnicę oczyszczenia, „wyzerowania licznika”, umocnienia ducha, nabrania chęci do uzupełnienia zakresu kompetencji.

Dramatyzm Wielkiego Tygodnia konfrontuje nas z obrazami nieprzyjemnymi. Oglądamy samych siebie w lustrze wydarzeń: w zdradzie Judasza, zaśnięciu apostołów podczas czuwania w Ogrodzie Oliwnym, buńczucznym, impulsywnym wymachiwaniu mieczem przez Piotra, jego trzykrotnym: „Nie znam tego Człowieka”, wreszcie – wyparciu ze świadomości wydarzeń nieprzyjemnych, granicznych, tych związanych ze śmiercią Jezusa. Na szczęście czas ten kończą jednoczące, radosne Zmartwychwstanie i uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Każdy dzień Festiwalu Misteria Paschalia ogniskuje nasze przemyślenia wokół jednego wydarzenia, mechanizmu obronnego czy emocji. Na każdy z tych dni proponujemy niezbędnik: pasmo tekstów muzykologicznych, teologicznych i psychologicznych, które są materiałem do dalszych refleksji; muzykę – doświadczenie estetyczne, ekscytujące, dopełniające i wypełniające; koncerty – spotkanie i przestrzeń wspólną dla wszystkich.

Wraz z wiosennym odrodzeniem ciało i umysł dopraszają się gruntowniejszej konfrontacji z własnymi przywarami, niedociągnięciami, utratą idealizmu. Raz na rok dobrze byłoby się oddać refleksji, popchnąć proces wewnętrznego dojrzewania. I powtarzać ten proces rytualnie, co roku. Czasem na niekomfortowe mentalne remanenty w naszej kulturze, ukształtowanej przez religię chrześcijańską, jest okres Wielkiego Tygodnia i Wielkiej Nocy – aż po niezwykle radosny i optymistyczny dzień Zesłania Ducha Świętego. Bo Zielone Świątki to moment, w którym pozbawieni lęku przed innymi, pogodzeni z własną naturą, wyposażeni w nowe kompetencje wychodzimy naprzeciw wcześniej powziętym planom i nowym misjom. Cały ten rytuał służy umocnieniu – pozwala wspiąć się na kolejny grzbiet… kolejnej fali.

Bogactwo naszych rytuałów daje szansę na to, że religijni i wątpiący, posłuszni i wojujący – wszyscy bez wyjątku znajdą w nich wspólną przestrzeń komunikacji. Szerokie ramiona tradycji i jej różnorodność budują pomost pomiędzy religijnością różnych typów i okresów życia człowieka: tą dziecinną – bezrefleksyjną; aktywną, dążącą do indywidualizacji, synkretyzacji; gorliwą czy dewocyjną, mającą swoje źródła w lęku; ale też ugruntowaną, dojrzałą. Obchody religijne i praktykowanie tradycji to nieliczne okruchy: momenty, w których jesteśmy jedną tkanką, dzielimy wspólną tożsamość, nie zauważamy różnic lub przynajmniej możemy o nich na chwilę zapomnieć.

Ze względu na uniwersalną naturę tych rytuałów, stanowiących odpowiedź na powszechną potrzebę samodoskonalenia się, zapraszamy na Misteria Paschalia wszystkich – innego wyznania, poszukujących, o nieschematycznej refleksji – ufając, że znajdą tu przestrzeń dla siebie. Bo tym właśnie są festiwalowe muzyczne spotkania – przestrzenią wspólną, naszą.

Martyna Pastuszka
Dyrektorka Rezydentka Festiwalu Misteria Paschalia 2022

Organizatorzy